1/05/2012

10 piosenek na zeszły rok/trybut dla dwazerojedenastego [2]

Tym razem ja wskakuję na ścieżkę wyznaczoną przez Miszkę! Oto 10 utworów słuchanych przeze mnie najczęściej w 2011 roku (a raczej część - niestety, moje inne odtwarzacze nie scrobblują/nie stać mnie na ipoda):



10. Ariel Pink's Haunted Grafffiti - Can't hear my eyes








9. Jens Lekman - Rocky Dennis' Farewell Song








8. Jens Lekman - Pocketful od Money






7. Vive la fete - Noir Desir







                                  
6. Kajagoogoo - Too Shy







5. Afro Kolektyw - Mężczyźni są odrażająco brudni i źli







4. Talk Talk - It's my life







3. Lana del Rey - Video Games








2. Jens Lekman - Maple Leaves







1. Warpaint - Undertow






Nie jest to dokładna lista, ponieważ sporo piosenek miało miejsca ex aequo.
Dla zainteresowanych: http://www.lastfm.pl/user/Virabhadrasana


Marlene

1/04/2012

10 piosenek na zeszły rok/trybut dla dwazerojedenastego

Zachęcona przez Marlenę też wrzucam coś podsumowującego zeszły rok. Poniżej 10 piosenek, które towarzyszyły mi najczęściej (wg mojego scrobblera last.fm www.lastfm.pl/user/coocoorycoo) w roku 2011. 
Miłego odsłuchu! ;>

1/03/2012

Podsumowań czas, ehe [1]



 Dziura w blogu, za dużo na głowie, pisać się nie chciało. Rok się skończył i wypadałoby wrzucić porządne podsumowanie płyt, filmów, koncertów.
Nienawidzę rankingów. Jak można ocenić, że dana płyta jest na 7.4, a druga na 7.5? Ja nie potrafię tak oceniać twórczości. Mam wrażenie, że taka chamska liczbowa skala odziera sztukę z tego, co w niej najważniejsze. Oczywiście doceniam rzetelne rankingi i osoby, które potrafią stworzyć listę płyt dekady, zespołów wszech czasów, itp, odpowiednio argumentując swoje wybory.
Gdy ktoś każe mi stworzyć ranking (Pozdrawiam Pawła) oblewa mnie zimny pot! Z tego powodu wrzucam coś mniej wymagającego - krótką listę tego, co w 2011 roku najbardziej mnie urzekło.

Naj-Albumy (kolejność dowolna):

James Blake "James Blake"
Destroyer "Kaputt"
Gang Gang Dance "Eye contact"
Radiohead "The King of Limbs"
Toro Y Moi "Underneath a Pine"
Junior Boys "It's All True"
Violens "Embrace"
Atlas Sound "Parallax"
Nerwowe Wakacje "Polish Rock"

Filmy, które trzeba zobaczyć:
  wielu jeszcze nie widziałam, ale biorę się do roboty

"Drzewo Życia" Terrence Malick
"Drive" Nicolas Winding Refn
"Melancholia" Lars von Trier
"Skóra, w której żyję" Pedro Almodóvar
"Niebezpieczna metoda" David Cronenberg

ach, pomijam też filmy, które w 2011 dopiero pojawiły się w Polsce...

Koncerty, które najlepiej wspominam:


Morrissey / Klub Studio
Newest Zealand  / Mariacka w Katowicach (w ramach TAKK!)
Warpaint / Off Festival
Junior Boys / Off Festival
Deerhoof / Off Festival
Low / Off Festival
Destroyer / Off Festival
Primal Scream / Off Festival
Ariel Pink's Haunted Graffiti / Off Festival

Mam nadzieję, że reszta ekipy dołączy się do podsumowań i zrobi to lepiej niż ja.
Na Nowy Rok życzę Wam zdrowia, otwartych umysłów i spełnienia marzeń!

Marlene

12/02/2011

Bradford Cox. i wszystko jasne.

Już na początku przyznam się, że go uwielbiam ( ...nie to, że mam słabość do chudzielców!). Cox znajduje się w 10 moich ulubionych artystów, to nie podlega dyskusji. Album "Parallax", który jakiś czas temu miałam okazję przesłuchać (przepraszam Brad, ściągnęłam go. Nie rób mi awantury.) skłonił mnie do przemyśleń na temat autora.



"O co chodzi z tym Coxem?" Nazywany przez wielu najbardziej płodnym artystą. Jest to w pełni uprawnione - od 2005 r stworzył 8 płyt : 5 z deerhunter/ 3 Atlas Sound. Oprócz tego w zeszłym roku wrzucił do sieci czteropłytowy zestaw "domowej roboty".
Wszystko ładnie, pięknie.  Brad nie tworzy gówna, większość piosenek jest conajmniej dobra/poprawna. Wśród jego utoworów są takie, które szczerze kładą na kolana. Sumując: ocena tych płyt sięga 5-7 (no może nie bierzmy pod uwagę Pitchforka). Trudno nie odnieść wrażenia, że gdyby Pan Cox spiął swoje wychudzone pośladki, poczekał chwilę, zrobił lepszą selekcję piosenek i wydał 2 płyty (a nie 2oo czy 1500), to byłby w czołówce podsumowań dekady. Zastanawialiśmy się z Pawłem, dlaczego tak się dzieje. Czy Bradford jest tak bezkrytyczny wobec swojej twórczości? Może zdaje sobie sprawę, że jego żywot prawdopodobnie nie będzie długi? Czy korzysta z chwilowej weny, żeby wyprodukować, ile się da? Boi się wypalenia? Dla mnie to bez znaczenia. Myślę, że dla niego też. Widać, że nie tworzy płyt dla ludzi, tylko dla siebie. Pracuje pod wpływem natchnienia. Jest strumień i bach - 5 kompozycji, a co! Uważam, że jest to w porządku. Nie mam mu tego za złe. Zawsze mogę sobie stworzyć składankę jego najlepszych piosenek, sama sobie ułożę ten "album doskonały".

Polecam "przyjaźń" z Bradfordem. Absolutnie fascynująca i ogromnie utalentowana postać. Można o nim pisać bez końca.
Weź w końcu na offa przyjedź, chudzielcu.

a to bonusik (moim zdaniem jeden z najlepszych filmików na YouTube. Cox + Coyne)







Marlene

11/26/2011

Ewan McGregor lover

Ewan w "Trainspotting" - klasyka ;>
Ewan w "Big Fish" Tima Burtona, o którym więcej poniżej
Ewan jako filmowy partner Jima Carreya w przesłodkim "I love you, Phillip Morris"
Ewan z Melanie Laurent w "Debiutantach"